Blog > Komentarze do wpisu

Na rower?

Kupiłam bieliznę termoaktywną z przeznaczeniem na jeżdżenie na rowerze, które zamierzam kontynuować przez całą zimę. Może z wyjątkiem wielkich mrozów i śniegu, które są w ostatnich latach taką rzadkością, że można je pominąć. Sama jestem ciekawa czy wytrwam w postanowieniu...

Na uroczystości niepodległościowe niestety się nie wybrałam. Żałowałabym bardziej, gdyby nie to, że bardzo przyjemnie spędziłam ten dzień, bo mieliśmy gości. Na szczęście zapowiedzieli się chwilę wcześniej, więc mogłam upichcić większą ilość jedzonka.

W naszej okolicy zrobiło się bardzo brudno na drogach. A to dzięki budowie kolejnego etapu inwestycji przez dewelopera. Cóż, zdaje się, że jesień to w dzisiejszych czasach całkiem przyzwoita pora roku, żeby rozpoczynać budowę. Krążą nam więc ciężarówki robiąc korki, rozjeżdżając trawniki i zostawiając błoto na całej ulicy. Bo kto by się tam przejmował sprzątaniem po całym dniu pracy... Przechodząc ostatnio tamtędy przypatrzyłam się postawionym kilka lat temu budynkom. Powiem tak: jeśli to ma być wizytówka tego dewelopera, to nic u niego bym nie kupiła. Drewniane dodatki na budynkach są już mocno zniszczone, ogrodzenie do kitu, a sama elewacja... Zacieki i przebarwienia. Ciekawe czy się ludziom wilgoć robi w mieszkaniach. Nie mam pojęcia czy to jest wina kiepskiego wykonania czy kiepskich farb, ale zawsze mi się wydawało, że powinny być bardziej odporne na czynniki atmosferyczne i biologiczne. Tym budynkom przydałoby się nie tyle mycie elewacji, ile w ogóle jej wymiana (z powodu łuszczenia).

W ogóle w pobliżu mojego osiedla panuje ostatnio zwiększony ruch. Mam wrażenie, że któryś dostawca map ustalił tędy alternatywną drogę, bo samochody ciągną czasem sznurkiem, czego wcześniej nie było i do czego mała osiedlówka zdecydowanie nie jest przystosowana.

Zjadłabym bigos... Czyżby zbliżało się ochłodzenie? Zwykle nie mam ochoty na tego typu dania, chyba że wrócę zmarznięta...

piątek, 17 listopada 2017, uslyszaneprzeczytane

Polecane wpisy

  • Piątek trzynastego

    Dla jednych piątek trzynastego jest pechowy, dla innych szczęśliwy, a dla reszty obojętny "szczęściowo". Z reguły staram się nie pisać o polityce, bo mnie wkurz

  • Powrót zimy?

    Kierując się ładną pogodą jaką ostatnio mieliśmy i tym, że zrobiło się naprawdę ciepło i przyjemnie wyczyściłam najcieplejsze zimowe buty i schowałam je na "do

  • Powroty

    Zgodnie z przewidywaniami długo tu nie zaglądałam. A zatem wracając do poprzedniego maila: kieckę na wesele kupiłam przepiękną, zakupu butów udało się uniknąć,

  • Bigos prałacki

    Dawno już czekał, zaznaczony (w książce H. Dębskiego Bukiet z warzyw ), ten przepis, by go wypróbować. I przyszedł jego czas. Jest świetny, bardzo sycący, w sam

  • Wczoraj na rolkach

    Wczoraj - korzystając z pięknej pogody - wybrałam się na rolki. Widać, że to początek wiosny, bo nie tylko ja :) Jak to bywa o tej porze roku spacerowiczów, rol